Niedawno zwróciłam uwagę, jak wielu spośród rozwijających się duchowo jest samotnych lub tkwi w związkach bez przyszłości (delikatnie mówiąc). A wydawałoby się, że przecież znając moce kreacji i stosując je, mają szczęście w zasięgu ręki!
Otóż nie. Najzwyczajniej w świecie przestali marzyć, nie mając pojęcia, że to wróg wszelkiej mocy stwórczej!
Będąc dziećmi i nastolatkami zdecydowana większość z nas była przekonana, że kiedyś spotka „tego jedynego” lub „tę jedyną”. Nosiliśmy w wyobraźni mniej lub bardziej wyraźny obraz rycerza na białym koniu, który porywa nas i unosi w lepszą przyszłość, albo jak chłopcy: uwięzionej w wieży pięknej księżniczki, którą ratują przed złym losem lub o którą dzielnie walczą z groźnymi smokami. Nie mieliśmy wątpliwości, że gdzieś tam JEST nasz idealny partner czy partnerka - NASZA POŁÓWKA i niezachwianie wierzyliśmy, że KIEDYŚ będziemy razem. Co więc się stało z naszym idealizmem, a co za tym idzie... z naszymi związkami? Dlaczego tak wielu z nas zapomniało o tych marzeniach uznając je za nierealne?!
Niemały udział w tej krytycznej postawie mają nasi kochani bliscy, którzy za wszelką cenę (oczywiście dla naszego dobra) postarali się, byśmy wreszcie „dorośli” (tzn. zaczęli zachowywać się i postępować jak oni) i zapomnieli o dziecinnych, ich zdaniem, mrzonkach. I niestety w większości przypadków im się to udało. Skutecznie wpoili nam ich własną, jakże „cenną” wiedzę na temat ”rzeczywistego” życia i bezlitosnych praw nim rządzących, tym samym pozbawiając nas wiary w nasze, w gruncie rzeczy, nieograniczone możliwości kreacji sukcesów na każdej z płaszczyzn życiowych.
Smutne to, ale prawdziwe. Ale... fakt, że ugrzęźliśmy w tak bardzo „ludzkim” myśleniu, nie oznacza, że tak być już musi zawsze. Inicjatywa należy do nas. Owszem, możemy z rezygnacją stwierdzić, że „cóż, takie jest życie” i nadal brnąć w ślepy zaułek pakując się w kolejne związki karmiczne, a tym samym nabijając sobie kolejne obciążenia... albo obudzić w sobie wewnętrzne dziecko i wiarę, i dać się ponieść sile wyobraźni kreując sobie doskonałego partnera i doskonały związek. Zapewniam, że warto. Bo gdzieś tam, DLA KAŻDEGO Z NAS, ISTNIEJE IDEALNY PARTNER, ODPOWIADAJĄCY NAM POD KAŻDYM WZGLĘDEM, NASZA POŁÓWKA!
I nie ma to nic wspólnego z inicjacjami w połówki, który to rytuał (oparty na hipnozach i nieprzytomności) miał za zadanie zjednoczyć na wieczność dwie raczej nie pasujące do siebie osoby, jako jedynych właściwych i niezbędnych sobie do życia, i szczęścia partnerów. Takie związki są tylko i wyłącznie wynikiem zaślepienia i wcześniejszych manipulacji, co jest zdecydowanie do odreagowania, ponieważ negatywnie rzutuje na całokształt relacji damsko-męskich (art. Inicjacje w połówki) .
Idealna połówka, o której tu piszę, to istota najbardziej nam odpowiadająca energetycznie, ktoś, z kim doświadczamy pełni, HARMONII SERC I DUSZ. W przypadku upadłych aniołków może to być dusza anielska, z którą już w „Aniołkowie” harmonizowały najpełniej. Dla UA z którejkolwiek (niebieskiej, czerwonej, białej) linii upadku jest to zawsze aniołek tego samego koloru, ponieważ ich wspólne intencje i cele upadku są zbliżone. Dla ludzi, elfów, smoków wodnych, boginek, kosmitów i innych najodpowiedniejszymi partnerami są istoty z ich gatunku, z ich linii pochodzenia, bo właśnie z nimi rozumieją się najlepiej .
Kluczem do przyciągnięcia swojej połówki jest dogłębne zrozumienie, czego oczekujemy od partnera, od związku i ...od siebie, czyli co jesteśmy w stanie wnieść do związku. Określenie tego jest niezbędne dla naszej podświadomości i dla nas samych. Bardzo ważna, w zasadzie NAJWAŻNIEJSZA, jest otwartość i gotowość na doznawanie w związku HARMONII UCZUĆ, ENERGII I CELÓW. Gdy czujemy tę otwartość, gotowość zmian na lepsze i chęć tworzenia doskonałego związku, wtedy wystarczy skoncentrowanie na celu i zastosowanie poniższych wskazówek.
Przedstawiam wypróbowany przepis na przyciągnięcie idealnego partnera :
1. Afirmuj lub uczyń modlitwy o uwolnienie od wszelkich szkodliwych i niekorzystnych związków, a także od intencji, przymusów i mechanizmu wabienia niewłaściwych (nieharmonizujących) osobników.
2. Po minimum 7 dniach określ sobie, czego chcesz, o co ci chodzi w relacji z drugą osobą. MUSISZ wziąć pod uwagę harmonię uczuć, energii i celów oraz to, że partner (związek) powinien gwarantować Ci miłość, jasność umysłu, błogość i podwyższenie wibracji.
3. Jeśli afirmujesz lub wizualizujesz harmonię energii w związku, skup się tylko na tym jednym temacie.
4. Nieodzowne jest stosowanie następującej afirmacji: „Ja, (imię), zasługuję (otwieram się, jestem gotowa) na doskonały związek miłości i seksu, w którym doświadczam harmonii uczuć, energii i celów”.
5. W medytacji wyobraź sobie i poczuj, że jesteś czystą-anielską (elfią, ludzką, itd.) energią, która przyciąga podobną sobie energię o prawie identycznych wibracjach (jak najbardziej zbliżonych do Twoich).
Poczuj przyjemne (rozkoszne, błogie) wibracje swoje i drugiej osoby. One już się znają (niekoniecznie z przeszłości) .
6. To powinno wystarczyć, a jeżeli nie, wówczas przejdź kilka sesji regresingu, a potem:
7. Afirmuj, że „Bóg wspiera mnie w tworzeniu doskonałego związku z partnerem, który odpowiada mi pod każdym względem”.
8. Wykonaj modlitwę o przyciągnięcie tej właściwej osoby, bez względu na to kim ona jest, gdzie jest, a także bez względu na wszelkie przeszkody zewnętrzne i wewnętrzne.
9. Jeśli jesteś zachłanny na mnożenie doświadczeń lub partnerów, poproś zaufaną osobę, by wykonała w Twym imieniu modlitwę z pkt. 8.
To prosty sposób i NAPRAWDĘ DZIAŁA! ... o ile żaden z punktów nie zostanie pominięty, bo choć droga na skróty dla wielu jest atrakcyjniejsza, niekoniecznie prowadzi do celu. Krótko mówiąc, można sobie narobić niezłego bałaganu w związkach, jeżeli podane wskazówki zastosuje się wybiórczo. Dlatego „przepis” adresowany jest do tych, którzy nie tylko chcą konkretnych, pozytywnych zmian w sferze związków, ale którzy do nich DOJRZELI. Dodam że dla niektórych z was będą to radykalne zmiany i na to powinniście być przygotowani.
Wiedzącym, czego chcą, życzę powodzenia.
Idealne połówki





Komentarze
Pozdrawiam AP
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.